Digital Fairness Act jeszcze nie istnieje, a za dark patterns UOKiK już karze

Osoba finalizuje zakupy w sklepie internetowym na smartfonie

Digital Fairness Act, unijny akt o uczciwości cyfrowej, ma objąć dark patterns, subskrypcje i ukryte opłaty. Na koniec września 2026 r. nie ma jeszcze nawet projektu, a nowe obowiązki zaczną działać za kilka lat. Czekanie na niego to jednak błąd: większość manipulacyjnych praktyk w sklepach internetowych jest zakazana już dziś, a UOKiK nakłada za nie kary liczone w milionach złotych.

Gdzie jest dziś Digital Fairness Act

Punktem wyjścia był przegląd unijnego prawa konsumenckiego (Digital Fairness Fitness Check) opublikowany przez Komisję Europejską 3 października 2024 r. Wniosek: trzy dyrektywy, o nieuczciwych praktykach handlowych, o prawach konsumentów i o nieuczciwych warunkach umów, są potrzebne, ale nie nadążają za tym, jak działają sklepy i aplikacje. W 2025 r. odbyły się konsultacje. Według harmonogramu legislacyjnego Parlamentu Europejskiego (stan na sierpień 2026 r.) projekt ma się pojawić w IV kwartale 2026 r. Potem czekają go prace w Parlamencie i Radzie oraz okres na dostosowanie. Komentatorzy szacują, że obowiązki zaczną działać najwcześniej około 2028-2029 r.

Z dokumentów Komisji wynika, że DFA zajmie się interfejsami, które naciskają albo utrudniają odmowę, opłatami doliczanymi na ostatnim kroku zakupu (drip pricing), rezygnacją z subskrypcji, personalizacją cen wobec osób podatnych na nacisk i uzależniającym projektowaniem produktów cyfrowych. Co z tego trafi do projektu, będzie wiadomo dopiero po jego publikacji.

Argument pierwszy: za dark patterns już się płaci

Polskie przepisy o nieuczciwych praktykach rynkowych, prawach konsumenta i informowaniu o cenach obejmują dużą część tego, co nazywa się dark patterns. W 2022 r. unijne urzędy ochrony konsumentów sprawdziły 399 sklepów i aplikacji. W 148 z nich znalazły co najmniej jeden taki mechanizm. UOKiK zapowiedział też narzędzie, które z pomocą AI ma wykrywać takie praktyki.

Praktyka Co mówią obecne przepisy Przykład z praktyki UOKiK
Licznik „promocja kończy się za 2:59:59”, który się resetuje Fałszywe twierdzenie, że oferta jest dostępna tylko przez bardzo krótki czas, to praktyka zakazana zawsze Maj 2025: prawie 15 mln zł kary dla Azagroup (Renee, Born2Be) za niekończące się promocje (decyzja nieprawomocna)
Rabat liczony od zawyżonej „ceny regularnej” Obniżkę liczy się od najniższej ceny z 30 dni przed obniżką Styczeń 2026: kary dla Zalando i Temu, opisane we wpisie o najniższej cenie z 30 dni
Obowiązkowa opłata serwisowa doliczana na końcu Konsument musi znać łączną cenę przed złożeniem zamówienia eBilet: po interwencji UOKiK ceny minimalne obejmują opłatę serwisową
Zaznaczone z góry płatne dodatki Dodatkowa płatność wymaga wyraźnej zgody, zaznaczone pole jej nie daje (art. 10 ustawy o prawach konsumenta) Poradnik UOKiK Zgoda na dodatkową płatność
„Zamów w ciągu 2 godz. 38 min”, a dostawa i tak się spóźnia Wprowadzająca w błąd praktyka rynkowa Marzec 2024: ponad 31 mln zł kary dla Amazon (decyzja nieprawomocna)

Argument drugi: przycisk odstąpienia przyjdzie przed DFA

Dyrektywa 2023/2673 wprowadziła funkcję „odstąp od umowy tutaj”, dostępną w sklepie lub aplikacji przez cały okres na odstąpienie. W UE miała obowiązywać od 19 czerwca 2026 r. Polska jej jeszcze nie wdrożyła: we wrześniu 2026 r. Ministerstwo Finansów skierowało do konsultacji nowy projekt nowelizacji ustawy o prawach konsumenta. Odstąpienie ma odbywać się w dwóch krokach: przycisk prowadzi do krótkiego formularza, drugi przycisk je potwierdza. Termin nie jest znany, ale to zmiana w koncie klienta i procesie zwrotów, którą lepiej zaprojektować spokojnie niż w dwa tygodnie przed wejściem ustawy w życie.

Argument trzeci: subskrypcje mają zasady już dziś

Jeśli sprzedajesz w modelu subskrypcji, już teraz przed zamówieniem musisz podać łączną cenę za okres rozliczeniowy, czas trwania umowy i sposób wypowiedzenia. Darmowy okres próbny nie może niepostrzeżenie zamieniać się w płatny abonament. Osobne zakazy manipulacyjnych interfejsów mają marketplace’y z mocy aktu o usługach cyfrowych (DSA). Zwykłego sklepu ten przepis zwykle nie obejmuje, ale wszystkie zasady opisane wyżej już tak.

Pięć zmian na ten kwartał

Prawdziwe liczniki i stany. Licznik czasu tylko wtedy, gdy promocja naprawdę się kończy, a „ostatnie sztuki” tylko wtedy, gdy stan pochodzi z magazynu. Przejrzyj kalendarz kodów rabatowych z ostatnich miesięcy: promocja trwająca cały rok nie jest promocją.

Pełna cena od początku. Obowiązkowe opłaty wliczaj w cenę produktu. Koszt dostawy pokaż najpóźniej przed złożeniem zamówienia, a najlepiej w karcie produktu. Kwota „od 99 zł” musi dotyczyć wariantu, który da się kupić.

Żadnych zaznaczonych dodatków. Ubezpieczenie, gwarancja, pakowanie na prezent czy szybsza dostawa czekają na kliknięcie klienta.

Równe przyciski. Rezygnacja z dodatku, newslettera czy subskrypcji nie może być drobnym linkiem obok dużego przycisku zgody. To samo dotyczy banera cookies, który sprawdzamy krok po kroku we wpisie o audycie banera cookies.

Rezygnacja z konta klienta. Subskrypcję da się wyłączyć w panelu, klient dostaje potwierdzenie mailem i przypomnienie przed końcem okresu próbnego. W tym samym miejscu zaplanuj przyszły przycisk odstąpienia od umowy.

Większość tych zmian to poprawki w szablonach, wtyczkach promocyjnych i komunikatach, a nie przebudowa sklepu. Najwięcej pułapek kryje się w samym liczeniu obniżek, więc od niego warto zacząć: najniższa cena z 30 dni w WooCommerce na przykładach.

Ten wpis nie jest poradą prawną. Ocenę rozwiązań w Twoim sklepie warto skonsultować z prawnikiem.